Blog kiedyś poświęcony Public Relations a dokładniej internetowemu wydaniu PR-u... Teraz - platforma przemyśleń wszelakich - aczkolwiek często związanych z komunikacją.
RSS
niedziela, 18 marca 2007
Bardzo naturalni entuzjaści Play'a

" moim zdaniem jest super! Wybija się w bloku reklamowym!"
"Wszyscy już wiemy, że ceny połączeń są bardzo przystępne i konkurencyjne!To fakt konkurencja powinna trząść portkami :) Moj opeator na pewno mnie straci, i takich ja jest pewnie wiele :) A co do reklam....gdzie nie zawiesiłam oka od razu reklama, jak nie reklama billboard to jakaś naklejka, rączka w autobusie czy piłka. Dobra robota jeśli chodzi o kampanie reklamową!"
"według mnie ta reklama jest fajna...jest zupełnie inna niż te, które mogliśmy oglądać do tej pory w telewizji... szum na początku reklamy przyciąga uwagę i z zainteresowaniem ogląda sie ją do końca."
" Moim zdaniem reklama jest świetna.Jest zupełnie inna niż wszystkie jakie do tej pory widziałam.Brawo za pomysł!"

Czy tylko MI się wydaje, że ludzie w necie TAK nie piszą ? :) Tym samym potwierdza się teoria, że opłacony trendsetter to nie to samo co entuzjasta :) I zapraszamy do salonu którego nie ma

czwartek, 15 marca 2007
Czy powinienem się zlustrować ?

(Off topic, nie PRowo, czasami muszę bo mnie roznosi)

Zastanawiam się czy nie poddać się aby lustracji, razem z dwoma milionami rodaków zmuszonych do tego nowym prawem. Urodziłem się w 1980, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Lata przed 1989 pamiętam dość mgliście, więc nie ręczę, że nie współpracowałem. Śliczny zielony rowerek, który tkwi gdzieś w moich wspomnieniach mógł być prezentem od bezpieki. Może niewinne pogaduszki w piaskownicy, o nowych odcinkach Robin Hooda i resorakach, były tylko przygrywką. Fakt, nie pamiętam z kim rozmawiałem. Pisałem średnio, ale może coś podpisałem. Może ktoś mnie zarejestrował.
Jako roczny obywatel PRL uczestniczyłem (od środka) w atakach zomowców na wrocławskie akademiki. Do dziś czasem śni mi się zapach gazu łzawiącego i uczucie duszenia – podobno maluchy owijano w mokre ręczniki, dla ochrony. Ale nie wiem i zaręczyć nie mogę, czy aby w mojej głowie nie narodziła się chęć kooperacji. Nie wiem czy – gdybym dostał taką propozycję – nie zechciałbym współpracować. Nie wiem czy nie sprzedałbym się za nowy wózek. Czy nie podpisałbym lojalki w zamian za zdjęcie mokrego ręcznika z twarzy i zapach powietrza, zamiast gazu.
Może więc jestem TW. I tak byłoby dobrze – dobrze, że TW a nie jeden z „Tych”, jeszcze gorszych. Choć, gdyby dobrze pogrzebać – pewnie widziano mnie gdzieś w okolicy jakiejś synagogi. Kiedy patrzę w lustro wątpliwości się rozwiewają. Nos w porządku, oczy niebieskie, włosy blond. Czysty aryjczyk… o cholera. Łapię za telefon i dzwonię do dziadka. Rozwiewa wątpliwości – dziadka Donalda Tuska zna tylko z telewizji, nie został nigdzie wcielony. Rodzina przyjechała ze wschodu, gdzieś z dalekiego Podlasia. Zrezygnowany uderzam rytmicznie głową w blat biurka – ze WSCHODU. No tak, bolszewik jak nic. Jeśli dziadek nie dostał kulki po 17 września to jak nic musiał kooperować i chodzić z czerwoną gwiazdą.
Całując Agatkę na dobranoc rozwiewam w sobie choć jedną wątpliwość – jestem hetero. Gdybym chciał kontynuować edukację, to Pan Minister mi pozwoli.

W ostatniej Polityce reportaż o Polakach w Irlandii. Znaczna jego część poświęcona Ani Paś, która znam ze studiów. Ania, jakieś niecałe dwa lata po wyjeździe, założyła i prowadzi w Irlandii dwie swoje gazety…
Ania mieszka w kraju gdzie są normalne drogi. W kraju, gdzie patrzą na to kim jesteś, a nie kim był Twój dziadek. W kraju, gdzie ludziom daje się szanse zamiast ich deptać. Gdzie Twojej firmy nie zamknie pani z urzędu skarbowego, z powodu głupich przepisów. Gdzie w szkołach uczy się o ewolucji. Gdzie premier nie chodzi po podgrzewanych chodnikach.
I jak myślicie. Zlustrować się ?
Czy wreszcie wyjechać ?

wtorek, 13 marca 2007
Nowy operator - czyli kliknij sobie w kulkę

Jakoś mi się niespecjalnie podoba kampania teasująca wejście PLAY. Może i jazzy jest ta reklama z szumem, ale niewiele z niej wynika - bo jeśli chodzi o to, że nagle wszyscy będą mogli przestać chodzić ciuchutko i zacząć wyrażać siebie, to... nieco to niemądre, bo to już czwarty operator. Kompletnie nie rozumiem outdooru - o co chodzi z tym (ładnym) prześcieradłem (?) w fioletowe paski. To jest jakieś cross-promotion z działem tekstyliów w IKEI jest? ;) Wiem, że generalnie jestem typem marudno-malkontenckim, ale jak sobie przypomnę jak przed wejściem na rynek teasowała Heyah, to teraz aż żal, że ktoś nam takiej drugioej zabawki nie dostarcza. Oczywiście w tym wypadku target i strategia bedą raczej inne - IMHO trzeba by samobójcy do ataku na H., szczególnie takiego - ale to też z kampani nie wynika.
Aaaaale.... jednak czymś mnie (edit: na początku) urzekli. Nie było łatwo - PLAY w googlach nie daje efektu (poddałem się po czwartej stronie wyników, HELP! ...pozycjonowanie? ) - ale dotarłem w końcu na playmobile.pl. Klikanie w kolejne kulki odsłania kolejne fragmenty zdjęć, filmów, dźwięków. Szkoda trochę, że zadanie jest ułatwione i widać, które kulki się ruszają - jest taka stara zasada, którą polecałbym twórcom serwisu - Twój user jest zawsze 5xlepszy i mądrzejszy od Ciebie, więc nie lubi jak mu ułatwiać. Ale ok - i tak jest miło, prosto, ciekawie, TANIO a przy tym intrygująco. Zastanawiam się, czy skończy się tylko na kulkach, czy gdzieś na stronie jest ukryte coś ciekawszego - przejście do jakieś bardziej wyrafinowanej rozrywki. No, C'mon - kliknij sobie

Edit - wyklikałem wszystkie kulki i nie ma nic dalej (?) wrrrrr.... nie tylko ja marudzę.

poniedziałek, 05 marca 2007
Rewolucja już tu jest!
Jak donosi niezawodny detektyw  DW   - mamy pierwszą polską SMPR . Wypuścił ją BRE, który - tu też zgadzam się z Dominikiem - zawsze produkuje dobre materiały prasowe. Sam SMPR tak naprawdę wiele nie zmieni - jedna jaskółka wiosny nie czyni :). Dla mnie w tej sprawie istotne jest coś innego - to jak szybko światowy trend znalazł odbicie w naszym kraju. To w jakiś sposób ostatni i finalny dowód na to, że polski PR przekracza pewną barierę. Zwiastuny od dawna widać w blogach, od jakiegoś czasu widziałem je też w zapytaniach Klientów o Storycraftera i w coraz bardziej webdwazerowych briefach. Informacja wypuszczona przez BRE potwierdza finalnie, że choć IV RP się jeszcze - chwalić Pana -  nie doczekaliśmy, to polski PR jest już PRem 2.0 :)
wtorek, 27 lutego 2007
Świat AD 2007- 2008

Dzisiejsza notka miała być o czymś zupełnie innym - ale znienacka (po raz pierwszy) zawiódł mnie Firefox. W trakcie porannej sesji nagle się sam zaktualizował - i to tak skutecznie, że przestał (pomimo reinstali) łączyć się z czymkolwiek... z koniecności pracuje na IE7 i stwierdzam, że nawet nie jest taki dramatycznie zły. Niestety na skutek awarii FF utraciłem tworzony właśnie tekst. Ale.. nie ma tego złego.

Czas jakiś temu poproszone mnie o przygotowanie materiału poświęconego aktulanym trendom - pokazaniu najważniejszych rzeczy, jakie już się dzieją i w 2007 dziać się bedą. Krótko mówiąc - miałem pokazać, co wpłynie na kształt PRowego i marketingowego świata, jaki ukaże się naszym oczom 1 stycznia 2008. Zanim się ktoś  przyczepi dodam, że musiałem się zmieścić na dwóch slajdach PPT... stąd lakoniczność. W analizie oparłem się oczywiście o źródła (wszystkie fragmenty kursywą sa cytatami, głównie z Trendwatching 2007)  -  Wikipedię, Brandtobedetermined, Trendwatching, Informationarchitects, Techimage (via inne blogi). Oczywiście dokonałem wyboru stronniczego, platformocentrycznego, nieodkrywczego i cynicznego – więc postanowiłem to wrzucić tu :). Ktoś może się zgodzi, ktoś skrytykuje.  Ejnoy ;)
 

qGENERAL TREND: HOBBYNOMIC  -  Consumers producing, contributing, adding, suggesting for non-monetary reasons, leaving economists (and well-known brands) in shock. If only they would reap the benefits from understanding that increasingly, contributing in constitutes status for creative individuals”.  As a result we got tons of content generated by consumers:

  • *ads & fake ads – this year’s most popular Super Bowl ad was created by by 23-year old Dale Backus, for only 12 bucks: besides the 90+ million strong TV audience, the ad got another 1+million dedicated views on YouTube as well. And counting.
  • *design (Peugeot)
  • *innovations – (Kraft Foods) Do you have a new product or packaging
    idea that you think might be valuable to Kraft Foods? At Kraft,
    our Innovations Team welcomes these new ideas, and sincerely
     hopes that you choose to share your ideas with us.”
  • *…. And many, many more

TRENDS:

  • qImportance of SELF EXPRESSION – Advertising/PR  and technology that encourages self expression will succeed. Only CGM (consumer generated media) will achieve meaningful growth. Traditional marketing won’t die. It’s already dead.
  • qGames, Games, GAMES !– mobile, MMORPG, MMRTS, sims. Nobody cares about first life – everybody are in Second Life now. For a brand targeting teenagers  it’s better to be in latest GTA than to be in TV prime-time.
  • q(Very fast growth of TV SERIES  fan-sites and fan networks – Lost, 4400, Jericho, Prison Break, Weeds. Usually illegally downloaded form Internet (peer2peer – extreme BitTorrent growth) – years before official polish premiere
  • qSOCIAL NETWORKS – it doesn't matter how long are you living next door to me. I don’t have you as a peer in my MySpace/Grono network, so I don’t know you. It doesn't matter if you are a great, premium brand. If my peers on MySpace/Grono don’t talk about you – you’re probably lame
  • qBLOGS – it’ not reliable, it’s not safe, it’s time-consuming, it requires a LOT of creation, transparency and… courage. There’s only one FOR.  Consumers LOVES to talk.
    TRYSUMMERS - Freed from the shackles of convention and scarcity, immune to most advertising, and enjoying full access to information, reviews, and navigation, experienced consumers are trying out new appliances, new services, new flavors, new authors, new destinations, new artists, new relationships, new *anything* with post mass-market gusto.”
  • qTRANSPARENCY TYRANNY   - „Reviews on anything, anytime diminish the risk of disappointment, of buying a lemon, and will empower and entice consumers to explore the Long Tail with confidence.
  • qINFOLUTION - Semantic Web/Web 3.0/ Web N +1 – „Web 1.0 started as a streaming publish-to-read medium; web 2.0 has established itself as a publishing platform for everyone. Now web 3.0 is said to be a technologically advanced Internet, where the user executes and the machines do the thinking.
  • qSOCIAL MEDIA will cause a lot of heartburn - „Life used to be fairly simple in the public relations world. You worked with reporters, built relationships and placed stories about your clients. Social media, including blogs, wikis, MySpace and other tools, is changing that equation. It has reduced the influence of some media members, increased the influence of others and made influencers out of ordinary folks who never had a voice before. It has also turned the rather organized world of media into the Wild West.”

poniedziałek, 26 lutego 2007
Chłopcy z Ferajny

Dawno, dawno temu pisałem o Washington Post dzielącym się z bloggerami przychodami z reklam . U nas tym tropem idzie Agora, nagradzając w ten sposób piszących "ciągle" i ciekawie - przyjmując ich do Syndykatu (brzmi przestępczo...:) ) . Z PRowego punktu widzenia żółta kartka, za tekst o oddzielaniu treści od szumu - nie ma to jak wyróżnić w ten sposób kilkudziesięciu swoich Klientów (bo jednak blogger piszący na bloxie jest dla mnie jego klientem a nie na odwrót) i.. przywalić kilkudziesięciu tysiącom :) Zresztą głosy niezadowolenia już się pojawiły i to w paru miejscach. Niezależnie od wielu obietnic , najciekawsza wydaje się ta dotycząca finansów - choć tylko dla naprawdę dużych blogów, bo tylko tam sumy staną się godne zauważenia. Syndykat komentują między innymi Krzystof Urbanowicz, Net to i inni . Z mojego punktu widzenia jest to przede wszystkim bardzo ciekawe wyprzedzenie konkurencji - Blox po raz kolejny okazuje się najszybciej (co nie znaczy, że szybko....) adaptować blogosferyczne trendy zza Oceanu. Ech -a potem mi powiedzą, że jestem platformocentryczny.... ;)
A nawiązując do tytułu, Martinowi gratulujemy zasłużonej statuetki ;) 

czwartek, 22 lutego 2007
Zapowiada się ciekawie

"Jak zapowiedział prezes TVN-u Piotr Walter, w trzecim kwartale tego roku ma ruszyć projekt pod nazwą Multi-Wortal TVN. Na witrynie internetowej tvn.pl znajdą się materiały wideo o charakterze rozrywkowym pochodzące z programów wyprodukowanych na potrzeby stacji. Pod koniec roku planowany jest start multimedialnych witryn kanałów tematycznych grupy, m.in. TVN Turbo i TVN Style. – Zakładamy, że projekt będzie rentowny po dwóch latach od rozpoczęcia działalności. W 2007 roku przychody Multi-Wortalu mają pochodzić po połowie z emisji reklam i sprzedaży dostępu do treści multimedialnych – mówił Piotr Walter. "

Źródło: Presserwis

wtorek, 20 lutego 2007
Jak zrobić własną Wiki – kurs bardzo uproszczony

Wiki zajmuje się wśród niezliczonych ciekawych fenomenów Web2.0 pozycję bardzo mocną. Choć przytłaczającej liczbie internautów wydaje się, że Wiki, to po prostu zdrobniale Wikipedia – jedna i jedyna – Wiki rosną jak grzyby po deszczu. Jak w przypadku większości pomysłów spod znaku 2.0 można się właściwie zastanawiać jak to jest, że nikt nie wymyślił tego wcześniej. Zasób wiedzy zgromadzony na stronie internetowej, modyfikowanej z poziomu przeglądarki, tworzonej (i ocenianej) przez wielu ludzi – pomysł na pozór banalny, ale święci triumfy dopiero od kilku lat. Gdybym miał teoretyzować, to powiedziałbym, że wyrojenie się wikipedystów jest spowodowane modą na tworzenie user generated kontent – w chwili, gdy wszyscy nagle odkryli, że lubią pisać, mówić czy nagrywać,  część tej netowej energii została skumulowana właśnie przez wiki’s.
Nazwa Wiki pochodzi od hawajskiego zwrotu „wiki wiki”, który oznacza bardzo szybko, a cała koncepcja jest dziełem Warda Cunnighama . W świadomości dzisiejszego internauty Wiki to głównie encyklopedia – i faktycznie jest to prawdą w przypadku  8 z 10 największych wiki’s. Ilościowo wygląda to już inaczej: Google znajduje przeszło 268 milionów odnośników – znaczna część obecnych wśród nich wikis nie jest encyklopediami. Listę przykładowych podaje oczywiście Wikipedia, największe polskie to niewątplwie te należące do fundacji Wikimedia  - „
Wikipedia, Wikisłownik, Wikicytaty, Wikinews i Wikibooks. Polskiego użytkownika zainteresuje również repozytorium wolnych grafik i dźwięków: Commons i tekstów – Wikiźródła.”.
Z punktu widzenia firmy Wiki to przede wszystkim bardzo prosta (technicznie, pomijam koszty czasowe) metoda na stworzenie uniwersalnej, firmowej bazy wiedzy, która ułatwi odnalezienie się nowym ludziom odnalezienie się firmie, zgromadzi w jednym miejscy wszystkie najważniejsze dokument – no i przede wszystkim stanie się firmowym „mózgiem”, który pomoże tym z logistyki zrozumieć, o czym właściwie mówią ci z marketingu. Dodatkowo to wszystko to oszczędność maili = czasu = pieniędzy. Inne zalety tworzenia znajdziecie we wpisie o Corporate wikis. Dla gości z zewnątrz – jeśli ich wpuścimy – nasza Wiki będzie przede wszystkim FAQ-iem, ale może też służyć promocji określonych produktów, tak jak ta dotycząca Witchera (i książkowego pierwowzoru) tworzonego przez CD Projekt .
Własną wiki zrobić można na dwa podstawowe sposoby – samodzielnie zbudować od zera (from scratch) lub zlecić jej stworzenie wyspecjalizowanej firmie. W pierwszym przypadku musimy skorzystać z programów do jej tworzenia i samemu nauczyć się ich obsługi (help jest najczęściej w formacie wiki), w wyborze może pomóc to zestawienie OnLamp.com. W drugim zależne będzie to od pracującej dla nas agencji. W obu przypadkach swoją Wiki możemy postawić na własnym serwerze, lub skorzystać z listy Wiki farms (płatnych lub nie)  – na przykład tych usystematyzowanych przez Wikipedię albo About .
Potem pozostaje już tylko…pisać :) Albo raczej przekonanać pracowników do pisania – i tu już na pewno przyda się agencja PR ;)

Do poczytania:
Lista ciekawych Wikis
Case study – Wiki Dresdner Banku
Choicetree – porównanie poszczególnych wikis
jedno z wielu dem wiki – tu przygotowanej przez Attlasian
Oparte o Wiki MSDN Microsoftu

Blog Wiki That 

Niniejszy tekst jest w znacznym stopniu oparty o zasoby polskiej i angielskiej Wikipedii – która jest największą chyba skarbnicą wiedzy na ten temat.

piątek, 09 lutego 2007
900 komentarzy pod jedną notką... i parę innych kwestii

Na kilka dni odciąłem się – sam i celowo – od bloga i RSS’u. Skutki są przede wszystkim takie, że skończyłem duży raport, który wisiał nade mną od niewiadomo kiedy i nadgoniłem parę zaległości. Skutkiem ubocznym jest to, że nie napiszę o wyborach na bloggera roku – bo postanowiłem nie być ostatnią osobą, która o tym napisze ;) Cały poranek poświęciłem na zaległą lekturę z paru ostatnich dni – czego skutkiem będzie kilka ciekawych linków:

  • 900 komentarzy pod wpisem Williama Arkina na blogu Washington Post. Dalsze komentarze są zablokowane, polecam lekturę obecnych. Najbardziej do gustu przypadł mi taki:”I see that you get paid to write opinions, sounds mercenary to me. The First Amendment should protect Free Speech not clowns who attack others for pay.”
  • Kevin Dugan piszę o wątpliwościach na temat tego, czy olimpijczycy mogą blogować (smaczku dodaje fakt, że igrzyska będą w Pekinie, którego nastwienie do blogów jest znane…)
  • Pop PR Jots dyskutuje nadal o SMPR tym razem ze Scoble’m – tu najbardziej spodobał mi się fragment „The press release isn't broken. PR people nowadays just can't write for shit.”…co absolutnie nie znaczy, że Jeremy jest przeciwko SMPR.
  • Brief o akcji Allegro w Tarasach a Gazeta o Web 3.0 (? – jak rozumiem przełom polegałby nie tyle na stworzeniu zapowiadanej sieci semantycznej, ile na mechanizmach rankigowych – cała sieć jako Digg ?)
  • Stuart Bruce o wątpliwościach związanych z ingerencją PRowców w Wikipedię
  • A Design Observer o etyce, sprzedawaniu duszy, kreatywności i 10 marketingowych przykazaniach Watykanu.
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Wielkie 45 nanometrów
Bez specjalnego szumu, jak na razie, przeszedł korporacyny news IBMa - do mnie dotarł przez jeden z blogów zza oceanu. Po wielu próbach IBM, Toshiba, Sony i AMD opracowały metodę zmniejszenia chipów do 45 nanometrów. Wynalazek przypuszczalnie odmieni oblicze świata na wiele następnych lat, jest największym technologicznym przełomem od lat 40-tu , a w mediach... ciiiiiiiiiisza. Jak widać warto czytać blogi - mediom często coś umyka.... :)
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9