Blog kiedyś poświęcony Public Relations a dokładniej internetowemu wydaniu PR-u... Teraz - platforma przemyśleń wszelakich - aczkolwiek często związanych z komunikacją.
Blog > Komentarze do wpisu
Uzależniam się od iRead

Od dziecka jestem uzależniony od książek, od wczesnej młodości od komputerów, od młodości od Internetu. iRead na facebook’u łączy te trzy rzeczy w jedno i zaczynam być od tej aplikacji permanentnie i całkowicie uzależniony. Po pierwsze dlatego, że to kopalnia wiedzy – bardzo mi potrzebnej. Jeśli człowiek „specjalizuje” się w określonym typie literatury (tak jak ja w DOBREJ fantastyce) a na domiar złego od jakichś 19 lat czyta po dwie książki w tygodniu, to naprawdę już nie ma co czytać ;) Jestem uzależniony, w Empiku bywam dwa razy w tygodniu nerwowo przekopując półki i coraz częściej nic z tego nie wynika. A tu proszę – nagle okazuje się, że jednak jest masa rzeczy, o których nie słyszałem. Po drugie dlatego, że można zrobić sobie prywatną „biblioteczkę” rzeczy, które się przeczytało i dodać ich recenzje. Wreszcie mogę zachwycić się niedocenianym w Polsce Eriksonem, wreszcie mogę dać jedną gwiazdkę „Kodowi…” Browna ( niestety nie można dać pół gwiazdki), wreszcie mogę napisać, że Coelho jest klasycznym grafomanem a „Tysiąc [EDIT: STO oczywiście :) Dzięki za poprawkę ;) ] lat samotności” Marqueza przypomina dzieło gimnazjalisty (oczytanego, ale jednak). Po trzecie – bo to co czytamy, w jakiś sposób mówi kim jesteśmy. Dopadłem ostatnio kolegę z pracy przy czytaniu „Pieśni Lodu i Ognia” Martina – i awansował chłopak w moim pytanym rankingu o 300%. Więc iRead jest najpełniejszym uzupełnieniem profilu networkowego, jaki mogę wymyślić.

No to zapraszam na moją (niekompletną jeszcze) listę books iRead ;)

EDIT: Oczywiście kliknięcie na linka przenosi do aplikacji, a nie na moją listę. Królestwo dla tego, kto powie mi jak zlinkować konretną listę. Teraz można wejść do niej tylko przez mój profil .

czwartek, 13 marca 2008, pr20

Polecane wpisy

  • Blogi z Bombaju

    Wpis po dłuuugiej przerwie – ale akurat coś bardzo ciekawego mi tu wpadło w oko. Kolega z Bombaju zwrócił naszą uwagę (via mail) na to, że nowe media zm

  • My, Europa.

    Tydzień spędzam w towarzystwie 75 osób, reprezentujących w sumie kilkadziesiąt państw (edited) – w tym oczywiście wszystkie europejskie. W ciągu tych ki

  • Stare media o nowych mediach

    Internet rzecz modna – więc obrodziło ostatnio w prasie artykułami o „Stukaniu się w Web 2.0”. Z jednej strony miłe – zawsze to jakieś p

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: imi, *.acn.waw.pl
2008/03/13 16:48:48
Ta ksiazka oczytanego gimnazjalisty to 'Sto lat samotnosci', mr. oczytany erudyto ;)
-
Gość: Maciek, 217.153.131.*
2008/03/13 17:09:17
Racja, dzięki za czujność. Wyedytowałem.
Zresztą i tak wszyscy wiedzieli o co chodzi ;)
A oczytany jestem, jak zaznaczyłem, w wąskim segmencie,
A do oceny Coelho i Marqueza to się pewnie jeszcze parę osób przyczepi ;)
-
Gość: imi, *.acn.waw.pl
2008/03/13 18:02:55
ja tam co do Coelho sie zgadzam, z ocena 'stu lat...' bym polemizowal, ale to bezcelowe, bo rzecz jest niewymierna dosc :)
-
Gość: Maciek, 217.153.131.*
2008/03/13 19:31:01
W sumie racja. Jak dla mnie to był chyba największy zawód literacki - bo spodziewałem się wiele. Jeśli to ma być "realizm magiczny" - to cóż... pierwszy człon w porównaniu z moimi ukochanymi Shawem czy Jonesem wypada słabo. A magiczny - w starciu z Martinem, Eriksonem, Tolkienem - tym bardziej ;)