Blog kiedyś poświęcony Public Relations a dokładniej internetowemu wydaniu PR-u... Teraz - platforma przemyśleń wszelakich - aczkolwiek często związanych z komunikacją.
Blog > Komentarze do wpisu
Mikrospojrzenie z mikropolitowaniem

Jak pewnie dało się zauważyć w ciągu ostatnich miesięcy, jakoś mam mało czasu na pisanie ;) Pocieszające jest tylko to, że problem to powszechny – miałem ostatnio przyjemność spotkać sięw Hamburgu z blogującymi koleżankami i kolegami z innych biur


i właściwie każdy ma podobnie – tj z rozwojem kariery zawodowej (i przybywającymi klientami) pisze coraz rzadziej.

Dziś postanowiłem, po porannej lekturze „Marketingu przy kawie”, na chwilę się reaktywować. Tym razem nie kieruje mną chęć dzielenia się przemyśleniami, przemycania nowości czy walki o lepsze PRowe jutro. Kieruje mną chęć sławy. Dowiedziałem się oto o poranku, że mam szansę na zostanie MIKROCELEBRYTĄ . Tą wspaniałą szansę dadzą mi (jeśli będę godzien), twórcy Flakera . Mało tego, dostanę od nich kolejną niesamowitą szansę, ponieważ serwis w „inteligentny sposób zbiera całą internetową aktywność swoich użytkowników i publikuje ją w przystępnej formie na ich profilach”. W INTELIGENTNY sposób! A my tak czekaliśmy na jakieś głupie Web 3.0, na sieci semantyczne, na nowy Internet – a tu wielkie BUM i już jest pierwszy inteligentny portal. Mało tego. Jakże unikalną szansą jest „zbieranie całej aktywności”…hmm… zaraz, zaraz. Czy ktoś już tego aby cholera nie zrobił … grzebię gorączkowo w pamięci. Ach, wiem już. Taki mały amerykański portalik. Facebook czy jakoś tak. I jakieś pięć tysięcy jego klonów.

Ale nic to, porzućmy czcze rozważania. Zostanę więc od dziś mikrocelebrytą. Nie mogę się już doczekać moich mikrofanek i ich mikropisków. Na moich mikrowieczorach autorskich będę rozdawał mikroautografy. Mikropudelek napisze o mnie specjalną notkę. Może się jeszcze trafią jakieś mikrofuchy w Telezakupach Mango, może jakąś mikrokonferencję poprowadzę. Byle nie za mikrogażę. A na koniec, oh geez, zaproszą mnie do Mikrotańca z Mikrogwiazdami. Będzie naprawdę mikrowspaniale. Moja mikroczacza porwie tłumy.

Jako człowiek pracujący i zarabiający, pomysłowi na mikroportal mikrocelebrytów się nie dziwię. Ot – spłynie zawsze parę faktur za reklamy, więcej się zarobi, może jakieś wakacje, może nowy samochód. Jako użytkownik Internetu i autor małego bloga, dziwić się już jednak muszę. Dziwić, lub spoglądać z mikropolitowaniem. Przecież sensem całej akcji, której odzwierciedleniem jest news na MpK, jest klasyczna budowa awareness wśród grupy najaktywniejszych użytkowników sieci i zwiększenie liczby profili na rzeczonym portalu. Czy jednak naprawdę autorzy wypuszczonego w sieć newsa o „Mikro” myślą, że polscy mikrobloggerzy mają aż tak niedopieszczone mikroego? Że całe stada ruszą teraz w pogoni za mikrosławą.

Choć może i jest to jakiś pomysł na komunikację. Mikrokreatywność dla mikrobiznesu…

wtorek, 04 marca 2008, pr20

Polecane wpisy

  • Blogi z Bombaju

    Wpis po dłuuugiej przerwie – ale akurat coś bardzo ciekawego mi tu wpadło w oko. Kolega z Bombaju zwrócił naszą uwagę (via mail) na to, że nowe media zm

  • My, Europa.

    Tydzień spędzam w towarzystwie 75 osób, reprezentujących w sumie kilkadziesiąt państw (edited) – w tym oczywiście wszystkie europejskie. W ciągu tych ki

  • Stare media o nowych mediach

    Internet rzecz modna – więc obrodziło ostatnio w prasie artykułami o „Stukaniu się w Web 2.0”. Z jednej strony miłe – zawsze to jakieś p

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: