Blog kiedyś poświęcony Public Relations a dokładniej internetowemu wydaniu PR-u... Teraz - platforma przemyśleń wszelakich - aczkolwiek często związanych z komunikacją.
Blog > Komentarze do wpisu
Jak zostałem pasterzem ;) - czyli blogi InternetPR

Ruszył serwis blogowy InternetPR – przyznam, że jego start faktycznie mi umknął. Za nadrabianie zaległości zabrałem się dziś (choć zProcy też zaspało, to jednak mnie przegoniło ). Trochę mi się ten pomysł podoba, a trochę nie – ale to normalne, jestem chory na na notoryczne czepialstwo.

Przede wszystkim nie podoba mi się pomysł tego, że najważniejsze blogi są pisane przez kilku autorów. Plus jest oczywiście taki, że mamy masę ciekawego materiału i regularny update, wiadomo, że jeden samotny PRowiec nie ma czasu pisać. A minusy ? Po pierwsze moje doświadczenia z blogami o PR (czytam od lat dwóch, piszę od niedawna) wskazują, że czytelnika bardziej wartościowe są jednak blogi osobne niż wspólne – to tworzy w naturalny sposób dialog (skupiony wokół różnic) i bardziej daje czytelnikom do myślenia.

Po drugie i najważniejsze - PRowa blogosfera ma taką niepisaną zasadę, w myśl której twórcy piszący pod nazwiskiem NIE PISZĄ o swoich klientach – ani krytycznie (wymóg czysto biznesowy) ani pozytywnie (aby nie być posądzonym o nieobiektywność). Blog internetPR’u albo tą zasadę złamie, albo... nie będzie miał o czym pisać. Bo – jak rozumiem - nie powinny się pojawiać informacje o sponsorze, Partners of Promotion, bo zawsze będzie można podważyć ich obiektywność. Jak rozumiem nie pojawią się informacje dotyczące agencji dla których pracują inni twórcy blogów – a tych trochę jest.

W żaden sposób nie przekreśla to inicjatywy – ale tym samym stawia się ona wyłącznie w roli bloga eksperckiego, nie komentującego w ogóle codziennych wydarzeń Polskiej sceny. No zobaczymy...

Przyczepię się też z rozpędu do Marka Woźniaka (którego skądinąd znam i cenię) – który czepia się trochę kolegów z Yoof’a. Badania Yoof mnie też nie rzuciły na kolana – ale z drugiej strony Gemius ma przecież ograniczone narzędzia. Trudno, żeby zajmował się ocenianiem Web 2.0 w perspektywie społecznej czy wręcz filozoficznej. Mniemam, że Markowi Woźniakowi w zdaniu: „(...)koncepcja kształtowania się internetu z wiedzą o ludziach ale myśląc w kategoriach nowych możliwości, którymi dotąd nie dysponowaliśmy. Wiedza o ludziach rozumiana jako świadomość ludzkich ograniczeń w kontakcie z internetem ale i oczekiwań oraz skłonności do organizowania się w grupy i dzielenie się opiniami i poglądami.” (pisownia orginalna)...uff...długie to. Mniemam, że chodzi MW właśnie o ujęcie Web 2.0 jako nowego paradygmatu komunikacji typu „two way street”. Ale Gemius badać może jedynie rzeczy mierzalne – stąd badał włąśnie blogi, networki etc. Szczerze mówiąc,myślę, że powinniśmy się bardziej cieszyć, że coś „drgnęło”, niż zbytnio to badanie krytykować.

A plusy ? – bo się po swojemu rozpędziłem z minusami...

Większość z piszących znam z listy InternetPR, z której zrezygnowałem z przyczyn prywatno-charakterologicznych. Nie tylko znam ale i cenię – za doświadczenie i wiedzę, którą... mam nadzieję... będą się z nami dzielić. Poza wspominanym już MW pisze też znany mi już z PR Online (i z maili ;) ) Dominik Wartecki, Tomasz Karwatka (nie znam, ale pisze baaardzo z sensem) czy postacie tak znane jak Piotr Czarnowski czy Sebastian Łuczak. Można lubić, można nie (ja nie znam, wiec się wypowiadam) – ale to jednak nazwiska będące milowymi kamieniami polskiego PR. Poza tym generalnie im więcej nas tym lepiej – chodzi nie tylko o wymianę myśli, ale i o to, że w ten spsób w jakiś sposób sprawiamy że Polski PR nie zostaje z tyłu, tylko idzie do przodu zgodnie z najnowszymi trendami.

Poza tym czasem wychodzi na jaw niesamowita wręcz zbieżność – oto dwa blogi, w tym mój i InternetPR prawie równocześnie piszą o tym samym. Co dowodzi tylko tego, że branże interesują podobne rzeczy – przecież wspominany template powstał 23 maja, a zabraliśmy się za niego niemal równocześnie ;)

Pastrzem mianowało mnie zProcy – mianowanie było z przymrużeniem oka, więc mam nadzieję, że nikt z szanownych kolegów się nie obrazi.

Podsumowując: WITAMY !

piątek, 17 listopada 2006, pr20

Polecane wpisy

  • Blogi z Bombaju

    Wpis po dłuuugiej przerwie – ale akurat coś bardzo ciekawego mi tu wpadło w oko. Kolega z Bombaju zwrócił naszą uwagę (via mail) na to, że nowe media zm

  • My, Europa.

    Tydzień spędzam w towarzystwie 75 osób, reprezentujących w sumie kilkadziesiąt państw (edited) – w tym oczywiście wszystkie europejskie. W ciągu tych ki

  • Stare media o nowych mediach

    Internet rzecz modna – więc obrodziło ostatnio w prasie artykułami o „Stukaniu się w Web 2.0”. Z jednej strony miłe – zawsze to jakieś p

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/19 19:11:49
Hej!

Dziweki za dobre slowo od doswiadczenszego kolegi ;-) No coz... Powalczymy, zeby rozwiac Twoje watpliwosci! :-) Moze sie uda...

Pozdrawiam!
Sebastian Łuczak
-
2006/11/19 19:53:34
Może niezbyt zrozumiała dla wielu jest moja wizja WEB 20 ... ale cóż rozumiem i co więcej nie oczekuje w każdym przypadku zrozumienia. Rozumiem, że to trudne i inne to co się się słyszy na polskich konferencjach. Akurat moje próby z tworzeniem społeczności internetowych to 2001, 2002 rok czyli jakieś 4-5 lat przed polską falę.

Do metod badawczych Gemiusa nie mam zastrzeżeń. Bardziej wciskaniem w badanie na siłę sformuowania WEB 20, ale z drugiej strony ich rozumiem ... WEB 20 się dobrze sprzedaje ... nie trzeba go rozumieć.-:)
-
2006/11/28 21:45:34
No dajmy się tej inicjatywie rozkręcić. Choć może być to trudne, bo ciężko się doszukać na stronie kontaktów do osób, które są odpowiedzialne za werbowanie autorów poszczególnych blogów. Chyba, że to celowy zabieg ;-).